
|
Chciałbym nad kimś — luli-luli — się pochylić i być tu, chciałbym na noc cię otulić, do snu wodzić i ze snu.
Jednym w domu być, co wie: idzie noc, wieje wiatr. I bez końca wsłuchać się w ciebie, i w świat, i w sad.
Z zegarów stacza się cały wiek i widać czas aż do dna. A w dole obcy przechodzi człek i budzi obcego psa.
A potem — milczenie. Długo, bez słów na tobie spoczywa mój wzrok. I trzyma cię miękko, i puszcza cię znów, gdy się coś przesuwa przez mrok. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość