
|
O, jak¿e duszê sw± powstrzymaæ mam, by twojej nie potr±ciæ? Jak¿e sam nad ciebie wzniosê j± ku sprawom innym? Niekiedy pragn±³bym j± w jaki¶ tam zak±tek zaszyæ, zst±piæ z ni± w pustkowie zaciszne, skryte, które nie odpowie, rozko³ysane, drganiom twym g³êbinnym. Lecz wszystko, co ciebie i mnie dotyczy, przebiega po obojgu nas jak smyczek, co struny dwie w jednaki ton rówie¶ni. Gdzie¿ skrzypce s±, na które nas napiêto? Gdzie mistrz, co doby³ g³osu z instrumentu? O, s³odka pie¶ni! Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ