
|
O śmierci wiedział, co wszystkim wiadomo: że nas zabiera i wtrąca w milczenie, lecz kiedy ona, nie wydarta z domu, nie, z jego oczu zdjęta cichym cieniem,
odeszła między nieznajome mary i kiedy czuł, że tam w umarłych kraju dziewczęcy uśmiech jej jak księżyc mają i z jej dobroci biorą miary,
wtedy mu bliskie stały się mogiły: jakby z ciemności wszedł w związki rodzinne dzięki niej, nie dbał o mniemania inne,
nie wierzył i nazywał kraj ów miłym, słodkim wieczyście, o klimacie błogim i w mroku go wypieścił pod jej nogi. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość