wiersze

wierszyki

Rainer Maria Rilke

* * *

Ty zawczasu

utracona kochanko. Ty, która nigdy nie przysz³a¶,

nie wiem, jakiej muzyki tony lubisz.

Nic próbujê, gdy rozko³ysze siê przysz³o¶æ,

rozpoznaæ ciebie. Wszystkie wielkie

obrazy we mnie, w oddali do¶wiadczony krajobraz,

miasta, wie¿e i mosty i nie—

przeczuwany zakrêt drogi,

i potêga krajów,

owych przenikniêtych niegdy¶ przez bogów:

wszystko urasta we mnie do znaczenia

dziêki tobie, która mi umykasz.

 

Ach, ogrodami jeste¶,

ach, patrza³em na nie z tak±

nadziej±. Otwarte okno

w willi wiejskiej — i prawie

zbli¿a³a¶ siê do mnie w zadumie. Znajdowa³em

ulice, którymi w³a¶nie przechodzi³a¶ —

i lustra w sklepach handlarzy

mia³y jeszcze zawrót g³owy po tobie i zlêknione

odrzuca³y mój zbyt nag³y obraz. — Kto wie, czy nie ten sam

ptak przelatywa³ nas d¼wiêkiem

wczoraj, osobno, w wieczorze?

Prze³o¿y³
Mieczys³aw Jastrun


sitemap