
|
Czy nie jak brzeg, jak pas wybrzeża — pomyśl — jest łoże to, gdzie ciała nasze leżą? Wszystko jest ciemne — prócz twych piersi stromych, co ponad me uczucia wyżej mierzą.
Bo czyż ta noc, gdzie tyle z sobą walczy, tyle się zwierząt wzywa i rozrywa, nie jest nam strasznie obca? A co spływa z wolna ze dworu, co się dniem nazywa, jestże nam od tej nocy jestże nam od tej nocy zrozumialsze?
Wzajem by w siebie wtulić się, jak róży płatki dokoła słupka. Wszystko poza nami — to tylko bezmiar jest i groza, co przeciw nam gromadzi się i burzy.
Kiedy się w siebie próbujemy wcisnąć, aby nie dojrzeć tego, co się skrada, może to z ciebie, może ze mnie błysnąć: bowiem pokarmem naszych dusz — jest zdrada. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość