
|
Wtedy by³o tak samo piêknie. Tak bezg³o¶nie Ciê¿kie powietrze spowija³o ziemiê, A pod nawisem ¿a³obnego buka Fa³szywie zawodzi³y na skraju ogrodu Opary kwiatów bzu; Milcz±c ujê³a m± gor±c± d³oñ, Milcz±c ze szczê¶cia.
Jak gdyby zapach grobu... To nie moja wina! Ty, blade ¶wiat³o z tamtej strony progu, Dlaczego stoisz niby duch w ca³unie — Zniknij, niemy wyrzucie, obrazie z³amanej duszy! Czemu siê na mnie gapisz boskimi oczyma? Ja jej nie z³ama³em! Zrobi³a to sama! Czemu tak mêczê siê Cudzym nieszczê¶ciem...
Ziemia szarzeje; noc nie krzesze iskry, Wierzby we mgle wygl±daj± jak dymy, Ciê¿kie niebo wydaje siê zapadaæ w zbo¿e. Cicho wisi listowie na wilgotnym krzaku, Jak gdyby wszystkie li¶cie za¿y³y trucizny; Tak cicho teraz le¿y równie¿ ona. Chcê ¶mierci! Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ