
|
Kiedy przenika grube ¶ciany Mi³o¶ci wiew skrzydlaty I szept Altei ukochanej Dobiega spoza kraty, Gdy mnie pêtaj± wiêzy w³osów I oczu jej okowy — Wtedy i ¿aden bóg z niebiosów Nie zna swobody owej.
Gdy chy¿y puchar kr±¿y wko³o Wbrew trosce i rozterce, Gdy ró¿e wieñcz± jasne czo³o, A wierny p³omieñ — serce; Kiedy, toasty wznosz±c, w winie Topimy ¿al wszelaki — Wtedy i ryba na g³êbinie Nie zna swobody takiej.
Gdy d¼wiêcznym gard³em ¶piewaæ zacznê, Niczym skowronek w klatce, Dobroæ, majestat, ³aski znaczne Zdobi±ce mego W³adcê; Gdy bêdê go nazywaæ stale Cnót zbiorem ró¿norakich — Wtedy i wiatr, co wzburza fale, Nie zazna swobód takich.
Bezsilne s± kamienne ¶ciany I sztaba krat ¿elazna: Umys³ niewinny, niezachwiany Wytchnienia w lochu zazna I nikt kochania nie odbierze Duszy, podobnej ptakom: Tylko anio³y w górnej sferze Znaj± swobodê tak±. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ