
|
Ach, Amaranto, skarbie z³oty, Rozpu¶æ b³yszcz±ce w³osów sploty! Niech wokó³ g³owy twej uroczej Kr±¿± jak d³onie me i oczy.
Niech je lot wichrzy tak swobodny Jak wiatr, porywacz ich pogodny, Co z krain Wschodu a¿ tu goni, By igraæ w gnie¼dzie s³odkich woni.
Ka¿dy lok niech siê jawny stanie, Rozkoszne tworz±c popl±tanie Jako niæ z³ota, która wik³a Swój w±tek, l¶ni±ca i niezwyk³a.
Niech blask twych w³osów, mi³y oku, Nie skrywa siê we wst±¿ek mroku: Lecz jednym potrz±¶nieniem g³owy Jak S³oñce rozsiej w kr±g dzieñ nowy.
O tak, tak w³a¶nie! Popatrz: dnieje! W gaju twych w³osów s± aleje, Gdzie piersi, co mi³o¶nie dysz±, Rze¼wiæ bêdziemy zwiewn± cisz±.
Nadzy, och³odê bêdziem mieli, W mlecznej nurzaj±c siê k±pieli: A gdy zabraknie w studniach mleka, £zê spijê, co z lic twoich ¶cieka,
£zê, któr± samo szczê¶cie roni, Gdy zdo³a smutków uj¶æ pogoni; Lub któr± op³akuj± smutki Czas szczê¶cia, pe³ny, a tak krótki. Prze³o¿y³ z angielskiego
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ