
|
Przyroda stokrotnie zaostrza swe prawa: dotkniesz, czy nie dotkniesz ta sama obawa.
Strach będzie zostawać nie zerwaną jeszcze, zaplątaną w trawach jagodą pod deszczem.
Strach być także gruszką z aromatem sierpnia, tą gruszką-kopciuszką, rzuconą, bo cierpka...
Trapiona stokrotną nadzieją i trwogą sama ręką dotknąć nie mogę nikogo.
Przeciem — jarzębina nad ognistą rzeką! Kropelki — rubiny, ledwie tkniesz — pocieką.
Przeciem niczym jarmark — na widoku cała, jabłoń, co na darmo rumieńcami pała!
Wonie ziół nad ścieżką, a las szumi, słucha. Jak dziewczynie ciężko bez rąk, którym ufa!
Gałązek nazbieram, rozpalę ognisko... Miły, drogi, teraz... ...Nie! Nie podchodź blisko... Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość