wiersze

wierszyki

Nie wejdê tam nigdy.

Och, Pani, pamiêtaj o mnie,

który starzejê siê w Twej s³u¿bie,

nie staj±c siê przez to m±drzejszym.

 

Jak¿e mam umieraæ samotnie.

Gdzie wtedy bêdê, gdy teraz jestem samotny

i có¿ jêczy tak ¿a³o¶nie

w tym pokoju gdzie jestem sam?

 

Pójdê do ogrodu.

Bêdê romantykiem. Zaprzedam siê

piek³u, w niebie

tak¿e bêdê.

 

W moim umy¶le widzê drzwi.

Widzê zapraszaj±cy mnie blask s³oñca

na posadzce, gdy spódnica Pani

niknie w oddali.

Prze³o¿y³a
Teresa Truszkowska


« POPRZEDNIA STRONA

sitemap

Clicky Web Analytics