
|
Nie wejdê tam nigdy. Och, Pani, pamiêtaj o mnie, który starzejê siê w Twej s³u¿bie, nie staj±c siê przez to m±drzejszym.
Jak¿e mam umieraæ samotnie. Gdzie wtedy bêdê, gdy teraz jestem samotny i có¿ jêczy tak ¿a³o¶nie w tym pokoju gdzie jestem sam?
Pójdê do ogrodu. Bêdê romantykiem. Zaprzedam siê piek³u, w niebie tak¿e bêdê.
W moim umy¶le widzê drzwi. Widzê zapraszaj±cy mnie blask s³oñca na posadzce, gdy spódnica Pani niknie w oddali. Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ