
|
To przyszłe pokolenie przedziera się w życie za pośrednictwem owych naszych wybujałych uczuć i nieuchwytnych baniek mydlanych.
Schopenhauer
"Choć otwarte w sypialni okna, upał się nie zmniejsza. Kwitnie nasza magnolia. Życie rusza z miejsca. Mój mąż, podochocony, przerwał domowe kłótnie i rusza w objazd ulic, pośród prostytutek przygód na ostrzu noża szukać poza domem. Zabiłby mnie i zaraz był uniewinniony, że wariat. Wciąż ta podła, monotonna żądza... To nie w porządku — on mnie tak na złość urządza, gdy chełpliwy i spity powraca nad ranem. Myślę już tylko o tym, czy żywa zostanę. Co w nim siedzi? Dziesięciodolarowy banknot i kluczyk jego wozu co nocy ostatnio przywiązuję do uda... Na pal pożądania wbity, jak słoń ogromny nade mną się słania". Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość