
|
Stara mi³o¶ci, ¿ono! Pamiêtasz nasze spisy ptaków? Zesz³ego lata, jad±c rano szos±, min±³em nasz dom w Maine. Tkwi³ nadal na swoim wzgórzu — ale
tym razem kolba kukurydzy plami³a rudo drzwi. Z masztu zwisa³a flaga z trzynastoma pasami. Deski ¶cian przybra³y barwê starej szkolnej czerwieni.
Wewn±trz nowy w³a¶ciciel, nowa ¿ona, nowa miot³a! W ka¿dym pokoju l¶ni³a cyna ³upów, zdobytych w nadatlantyckich sklepach z antykami.
Nowe pogranicze! Dzi¶ nikt ju¿ nie biega do s±siadów, by wzywaæ przez ich telefon taksówkê szeryfa i wyprawiaæ siê ni± do sklepu monopolowego w Bath!
Nikt tu nie widzia³, jak zjawia siê twój kochanek-upiór i jak, wpatrzony w okno, zaciska szalik na gardle.
Zdrowie nowych mieszkañców, zdrowie ich flagi, ich starego, odrestaurowanego domu na wzgórzu! Wszystko wymiecione, wywietrzone, upiêkszone i umeblowane.
Wszystko zmienione najlepiej jak mo¿na — jacy¿ byli¶my tutaj dr¿±cy i gwa³towni, odciêci ¶niegiem od ¶wiata, sam na sam, kipi±cy z³o¶ci± jak osy w naszym namiocie z ksi±¿ek!
Stara mi³o¶ci, nieszczêsny upiorze, przemów swym dawnym g³osem p³on±cej intuicji, która ca³± noc nie dawa³a nam zasn±æ. We wspólnym ³ó¿ku a osobno,
s³yszeli¶my mechaniczny p³ug, jak ze stêkaniem pnie siê na szczyt wzgórz b³yska czerwonym i niebieskim ¶wiat³em, ¶nieg odrzucaj±c na pobocze drogi. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ