
|
Lenie
Kiedyś któregoś dnia ogołoconego z liści i blasku dnia jak wieża
będziemy odnajdywać wszystko i być może odnajdziesz mój głos który miał być głosem boga boga powracającego zawsze do światła którym ty być miałaś bardzo starzy i mądrzy skrzypiący delikatnie jak pergamin usiądziemy naprzeciw siebie bez zawiści i małych piekących udręczeń bez gestów kurczowo zaciśniętych
powiemy sobie wszystko
powiem ci o mojej miłości która będzie świecić za nami jak łuna dalekich ognisk będę mówił o dziwnych drogach którymi chodziłem i o tym że ciało twoje było jedynym latem
będziemy odnajdywać wszystko i być może odnajdziesz mój głos który miał być głosem boga boga powracającego zawsze do światła którym ty być miałaś
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość