
|
Le¿± naprzeciw siebie Jest noc Obna¿ana czasem bia³± b³yskawic± Nienawi¶ci zapala siê w nich W oczach Le¿± naprzeciw siebie Zwierzyna Dysz±ca Zapolowali na siebie
no no my¶li Ona ma jednak niez³e k³y Oczywi¶cie sam moment szarpania ju¿ min±³ jej oczy ciemne i ciep³e jak spacer w g³±b wilgotnego ogrodu myl± Ale no no Ona ma jednak k³y
ona te¿ pewnie pamiêta jego skok tak spada siekiera zamach kiedy cz³owiek zmienia siê w lec±c± powietrzem piê¶æ no tak doczekali siê
jeszcze podnosz± siê cia³a w napiêtym pomruku czujnie wêsz± siebie ale ju¿ powoli powraca cz³owiek
bia³e kielichy kwiatów z pierwszego wieczoru zaczynaj± ko³ysaæ siê w oczach i dzwoniæ przy ustach cicho skomli ¿al no tak powraca w nich cz³owiek
chod¼ Mówi chod¼ staj± cisi pod najja¶niejsz± gwiazd± w ich pamiêci bielej± pierwsze kwiaty Tak zapolowali¶my na siebie Po co chod¼ Mówi chod¼ dzwoni± kielichy pierwszych kwiatów
chod¼ Mówi Chod¼ i tak przecie¿ musimy jutro kupiæ chleb
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ