wiersze

wierszyki

Ryszard Berwiñski

Moje s³once

W poranku dni moich spojrza³em na ciebie,

A by³a¶ jak jutrznia w ob³oku.

I s³oñce mi moje zab³ys³o na niebie,

A niebo mi b³ys³o w twym oku!

 

Patrza³em na s³oñce! A oto ¶wiat ca³y

Dziwi siê i poj±æ nie mo¿e,

¯e wszystkie ³ilije w mych oczach ¶ciemnia³y,

¯e wszystkie poblad³y mi ró¿e.

 

I ka¿dy mnie pyta: dlaczego, choæ m³ody,

Gdy na ¶wiat wzrok b³êdny obrócê,

¦wiat widzê za chmur±, choæ w czasie pogody,

Dlaczego w dzieñ bia³y siê smucê?

 

Dlaczego siê smucê?... dlaczego w dzieñ bia³y

Spogl±dam ponuro i ciemno?...

O bracia! te oczy zbyt d³ugo patrza³y

Na s³oñce, co zgas³o nade mn±!


sitemap