
|
Noc ma cztery pory roku —
jest pora wystaj±cych ko¶ci policzkowych chropowatej powierzchni kolana, dzieli nas martwy sezon miêkkiej wypuk³o¶ci brzucha —
po tamtej stronie stromej stojê wiêc w porze opadania plamy ostatniej przeczuwanego seledynu albo oran¿u a mo¿e po prostu bieli —
pora nago¶ci trwa a¿ do dna podniebienia — dalej jest klangor r±k odlatuj±cych z mokrade³ parnych, nastêpuje ostatnia ulewa kwa¶nego wina, powtórzenia w zwarto¶ci drêtkich kropel o szk³o — zespolenia jêzyków o zêby...
Przychodzi pora dreszczowa przed opadem bia³ego dnia — czwartej pory o przezroczysto¶ci lodowca —
Przyodziani czekamy na pocz±tek nowego roku nocy...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ