
|
Czarny sześcian ciszy wycięty w boku pulsującego wszechświata, czarny sześcian ciemności:
tutaj istnieje to tylko, co powołane dotykiem ręki mojej —
oto łóżka drewniana krawędź, chłód prześcieradeł, z pustki wyciągam włosów długie zwoje, stwarzam powieki rozwarte, rozkołysane dzwony piersi —
faluje czarny sześcian ciszy, faluje czarny sześcian, faluje czarny, faluje...
Promień świtu podważa zmęczone powieki:
pokój zieloną tapetą — pulsująca komórka w organizmie wszechświata —
leżę obok ciebie, którą stworzyłem, twórca pozbawiony w dzień boskości...
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość