
|
Cypr...
przyby³ pos³aniec, prêdki, wiatronogi Idaos, wie¶æ przynosz±c dobr±, która nie tylko w krainie Azji zyska³a s³awê: "Hektor z towarzyszami wioz± tu ze ¶wiêtych Teb i krynicznej Plakii m³od± czarnook± Andromedê. P³yn± statkami, przecinaj±c s³one morze, a z nimi posag — bransolet z³otych misternie wykonanych, sukien purpur± haftowanych i srebrnych czar i pami±tek z ko¶ci s³oniowej". Tak opowiada³ pos³aniec. I zerwa³ siê na równe nogi ukochany ojciec Hektora i lotem b³yskawicy dotar³a wie¶æ do miasta, i bracia zaprzêgli mu³y do szybkich wozów z piêknymi ko³ami, na które wsiad³y kobiety i smuk³onogie dziewczyny. Tylko córy Priama osobne bra³y wozy. Mê¿czy¼ni konie przywiedli do bojowych rydwanów przystrojonych, prowadz±c z sob± ch³opców, wyruszyli galopem za miasto. Hektor i Andromeda, bogom podobni, na rydwanach w otoczeniu ludu dotarli do Ilionu. A s³odkie d¼wiêki fletów i gitar miesza³y siê z bêbnieniem kot³ów i ¶wiêt± pie¶ni± dziewcz±t lec±c± pod niebiosa... niczym boska... Wszêdzie, na wszystkich drogach... kratery, amfory, kadzid³a miesza³y siê z mirr± i kassj±... Stare kobiety wznosi³y radosne okrzyki na stoj±co, a mê¿czy¼ni wyprostowani peanem wznios³ym czcili boga Apollina z lir±, s³awi±c podobnym bogom : Hektora i Andromedê. Prze³o¿y³ Nikos Chadzinikolau
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ