
|
V
Moja twarz na jej twarzy br±zowe moje w³osy rozlewaj± siê w jej w³osy p³owe ulewa serca mego ch³oszcz±c pie¶ci go³e piersi czarna szponiasta na bia³omarmurze jej kibici wyrze¼biona ³apa kiszki me okrêcaj± jej rozszczepione uda jej brzuch kryszta³owa czarka krwi w górze ³yska letnia nawa³nica w dole morze wê¿uj±ce splataj±ce siê w przepa¶æ siê stacza ska³a ga³±¼ os³oneczniona w wieczn± noc
Za i dobija ruch lasem przes³oniêtego ¶wiata tej ulewy gdzie samiec prze bija samicê samica poch³ania samca i daleko zostawili¶my za sob± czas na ciemnej drodze gdzie sunie z cicha dwug³owiec w którym ja jestem tob± i ty jeste¶ mn± i s³oñca kr±g stan±³ w nocy gdzie mój ruch jest twoim ruchem gdzie twój dygot jest moim dygotem w skok bêbni±c samotnie gronne kwiaty w jarz±cych siê oczu jej lesie
Och ty pod moj± twarz± a¿ rozp³ywaj±cy siê omdla³y u¶miech twoje zamglone oczy po³yskliwie p³ynne w moim oku twojomoja twarz twarz mojotwoja mlecznie delikatnego pr±du rozp³yniêcie w naszych wspólnych ¿y³ach jeste¶ tak blisko mnie jak ja sam siebie a jednak w omdla³o¶ci jak w odleg³ym woalu ob³oczka noc± w niebie sk±d wyziera sierp ksiê¿yca w przyro¶niêtym do mego tu³owia oddaleniu bezkresnym bogini Z wêgierskiego prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ