
|
Poniosę w gór milczenie, w ciszę słonecznych hal mą krzywdę bezlitosną, mój bezgraniczny żal. I niech się tam rozpłynie wśród kryształowych ech goryczy i niewiary zły, przemądrzały śmiech.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość