wiersze

wierszyki

Serbska pieśń ludowa

Do słowika, żeby nie
śpiewał za wcześnie

Ej, słowiku, nie nuć wcześnie,

bo obudzisz mego pana.

Jam go sama usypiała,

sama też go chcę obudzić.

Zerwę pędy bazylijki

i policzek jego musnę:

"Wstawaj, panie, wstawaj, drogi!"

I wnet pan mój się obudzi.

Przełożył Antoni bogusławski


sitemap