wiersze

wierszyki

jak ze mn± by³o

i co wysz³o ze mnie.

 

Kochana!

Móc to donie¶æ jak¿em rad:

upadek min±³ mnie, nie b³±dzê wiêcej.

Obecnie jestem w kraju rad

najzagorzalszym sprzymierzeñcem.

 

Jam nie ten sam, co niegdy¶.

Ju¿ nie sprawi³

bym pani tylu niepotrzebnych zmartwieñ.

Pod sztandarami

wielkiej sprawy

pó³ ¶wiata mogê przej¶æ forsownym

marszem.

 

Proszê wybaczyæ...

przecie¿ wiem: i pani

te¿ nie ta sama —

m±¿, rodzina, dom...

I do¶æ ma pani dawnych szamotanin,

i nic jej po mnie ani do mnie.

 

Có¿, ¿yczê przeto

aury naj³askawszej,

niech dobra gwiazda ¿ycie opromieni

pani,

któr± pamiêtaæ bêdzie zawsze

znajomy z dawnych lat

S e r g i u s z   J e s i e n i n

Prze³o¿y³
Wiktor Woroszylski


« POPRZEDNIA STRONA

sitemap

Clicky Web Analytics