
|
Nie patrz na mnie z takim wyrzutem, bo choæ wzgardê moj± dostrzeg³a¶, Lubiê oczy twe mg³± zasnute I wykrêtn± twoj± uleg³o¶æ.
Zdajesz mi siê wrêcz rozpostart±, Lecz zobaczyæ bierze mnie chêtka, Jak lisica, udaj±c martw±, Nieostro¿ne chwyta pisklêta.
No, có¿, chwytaj, ja siê nie bojê, Czy twój zapa³ jednak nie zga¶nie? Wiedz, o serce wyziêb³e moje Ju¿ siê takie potknê³y w³a¶nie.
Kocham przecie¿ nie ciebie, mi³a, Jeste¶ echem, jeste¶ odbiciem, W tobie inna mi siê wy¶ni³a, Co ma oczy ca³e w b³êkicie.
Mo¿e nawet nie jest ³askawa I na pozór mo¿e jest ch³odna, Lecz jej godny chód i postawa Poruszy³y mi serce do dna.
Tak± trudno jest otumaniæ, Do niej zawsze pójdê z ochot±, A ty nawet nie zdo³asz zraniæ Zak³aman± swoj± pieszczot±.
Lecz ci wyznam prawdê zawi³±, Chocia¿ takem ciê upokorzy³: Gdyby piek³a i raju nie by³o, Cz³owiek sam by je sobie stworzy³. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ