wiersze

wierszyki

Sergiusz Jesienin

Psu Kacza³owa

Daj ³apê D¿im, na szczê¶cie ³apê podaj,

Ja takiej ³apy nie widzia³em w ¿yciu.

Na bezszelestn±, cich± noc, w pogodê,

Chod¼, poszczekamy razem przy ksiê¿ycu.

Daj ³apê, D¿im, na szczê¶cie ³apê podaj.

 

Kochanie, proszê, nie li¿ mnie po twarzy,

Co¶ najprostszego zrozum ze mn± przecie,

Skoro ty nie wiesz, co to ¿ycie znaczy

I jak± warto¶æ ¿ycie ma na ¶wiecie.

 

Twój pan jest mi³y, no i znakomity,

Przyjmuje du¿o go¶ci — pañska ³aska —

I ka¿dy z nich po sier¶ci aksamitnej

Z u¶miechem chcia³by ciê pog³askaæ.

 

Ty na psi sposób diablo jeste¶ ³adny

Z tak mi³ym twoim wdziêczkiem, ¿e¶ gotowy

Bez uprzedzenia i bez pytañ ¿adnych,

Jak druh pijany, z ka¿dym siê ca³owaæ.

 

Mój mi³y D¿imie, po¶ród twoich go¶ci

Tak wielu ró¿nych i przeró¿nych by³o.

Czy najsmutniejsza z nich, czy ta milcz±ca

Przypadkiem tu nie przychodzi³a?

 

Wiem, ona przyjdzie, ja ci za to rêczê,

A ty jej w oczy patrz, nim chwila minie,

I proszê, czule poli¿ j± po rêce

Za wszystko to, com by³ i nie by³ winien

Prze³o¿y³
W³adys³aw Broniewski


sitemap