
|
Fijo³ki, u nas w lesie nie pachn± tak mocno, Jak te, co zakwitaj± na parmeñskich targach, I zakochanych s³owa pod niebem pó³nocnym Nie dr¿± tak niecierpliwie, jak na cierpkich wargach
£askawego Po³udnia, gdzie wszystko jest prostsze, Gdzie oczy — wyznaniami, usta cia³em p³on±, Gdzie wszystkie, prócz zieleni, barwy s± najs³odsze. U nas w³a¶nie inaczej. U nas jest zielono.
W ch³odnej zieleni lasu b³±dzimy oboje, Patrz, pierwsze fio³ki kwitn± w zamro¿onej rosie, Jeszcze l¶ni± w moich rêkach a ju¿ gasn± w twoich, Gdy ci je na dzieñ dobry dajê z dr¿eniem w g³osie.
Dziêkujesz, ale w g³osie nie s³yszê podziêki, U¶miechasz siê, a smutkiem przyja¼ni powia³o, I fio³ki opadaj± na ¶cie¿kê z twej rêki, Jak s³owa niepotrzebne... Tyle z nich zosta³o.
Ale g³os wczesnej wiosny dot±d we mnie d¼wiêczy, Jakbym dot±d nie wierzy³, ¿em ¿±da³ zbyt wiele; Taka ju¿ byæ musia³a ta mi³o¶æ m³odzieñcza, Gorzka jak zapach fio³ków i ch³odna jak zieleñ.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ