wiersze

wierszyki

Stanis³aw Baliñski

Fio³ki

Fijo³ki, u nas w lesie nie pachn± tak mocno,

Jak te, co zakwitaj± na parmeñskich targach,

I zakochanych s³owa pod niebem pó³nocnym

Nie dr¿± tak niecierpliwie, jak na cierpkich wargach

 

£askawego Po³udnia, gdzie wszystko jest prostsze,

Gdzie oczy — wyznaniami, usta cia³em p³on±,

Gdzie wszystkie, prócz zieleni, barwy s± najs³odsze.

U nas w³a¶nie inaczej. U nas jest zielono.

 

W ch³odnej zieleni lasu b³±dzimy oboje,

Patrz, pierwsze fio³ki kwitn± w zamro¿onej rosie,

Jeszcze l¶ni± w moich rêkach a ju¿ gasn± w twoich,

Gdy ci je na dzieñ dobry dajê z dr¿eniem w g³osie.

 

Dziêkujesz, ale w g³osie nie s³yszê podziêki,

U¶miechasz siê, a smutkiem przyja¼ni powia³o,

I fio³ki opadaj± na ¶cie¿kê z twej rêki,

Jak s³owa niepotrzebne... Tyle z nich zosta³o.

 

Ale g³os wczesnej wiosny dot±d we mnie d¼wiêczy,

Jakbym dot±d nie wierzy³, ¿em ¿±da³ zbyt wiele;

Taka ju¿ byæ musia³a ta mi³o¶æ m³odzieñcza,

Gorzka jak zapach fio³ków i ch³odna jak zieleñ.


sitemap