
|
Kiedy¶ ja sama w ciebie wejdê, niczym rêka w Rêkawiczkê. Jak ona, zaplanujê twoje kszta³ty i poruszenia. I przez twoj± skórê ledwie wyczujê ¿wir i popêkany granit.
Ty, tak opustosza³y pomieszczeniem dla mnie, po stokroæ przypuszczonej; ja, tak nieobecna w twoich pó³mrocznych przej¶ciach, zakamarkach tajnych, w ich pustych odebrzmieniach, gdy uderzyæ g³ucho.
W mroku rozszerzyæ siebie, rozmno¿yæ na wszystkie strony w tobie. Dopiero kiedy¶. Jeszcze wierzysz, ¿e¶ jest i instrumentem wewn±trz futera³u. To ja dopiero bêdê twoimi s³owami.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ