
|
wśród poziomek dojrzewających zapachem dziewczęcych wdzięków jędrniała żądza z każdą sekundą czerwieniejąc ogrodem pełnym pomysłów w jaki sposób zerwać te piersi zjeść kwitnące pachnące posiadać na własność wśród ogórków groszków jabłek zieleniejących jak się dobrać do siódmej skóry dziewictwa do siódmego potu od której strony zajść może od środka grządek a może od tyłu jak motyl nadlecieć albo nocą na palcach po trawie podejść całkiem blisko na wyciągnięcie ręki a poziomki jędrniejące wzrokiem dziewczęcych pożądliwości lotem jaskółki osiądą na moich ramionach niczym pierwszy śnieg późną jesienią mej żądzy chłopięcych wzwodów snu naprężonego niebem prześcieradła dziurawionego wiatrami pulsujących możliwości wejścia w sam środek szczytującej miazgi rozwartych kolan dębowego jęku drzew tańczących miłością nagą od drzwiczek skrzypiących murem skóry opiętej po studnię wzdychającą końcem sznura pamiętającego czasy kiedy to mrówki pani Basi znacznie młodszej od Telimeny pogryzły miejsca zbyt czułe aż się cały ogród znacznie bardziej zaczerwienił od serca pana Adama jedzącego poziomki wśród słońca lipcowych dni
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość