
|
Teraz j± trzeba rozbieraæ z rozwag±; Znaæ, gdzie siê kryj± czu³e klêski cia³a, Tak by wspó³skryta, przecie¿ naga sta³a, Nie obra¿ona, aby by³a nag±.
¬ród³em po¿±dañ bêdzie nago¶æ czo³a, ¬ród³em bezwstydu powiek obna¿enie; A ¼ród³em ¶wiat³a zestrzelone cienie W jej kruchych d³oniach jak w sennych w±do³ach
*
Widzia³e¶ po¿ar — ? Dzi¶ spogl±dasz w p³omieñ Lampy wysokiej. W gwiazdê ponad sosn±. Wzywa³e¶ gwiazdê — ? Dzisiaj masz radosn± Lampê kr±¿±c± w okna niebosk³onie.
Ty by³e¶ inny — ? Inna jest te¿ klêska, Mniej mo¿e wielka, mo¿e bardziej wznios³a. Ponad wodami cicha mg³a naros³a, Duch ponad mg³ami, lito¶æ jest zwyciêska...
*
Lito¶æ ? B±d¼ czujny. B±d¼ ostro¿ny z ow±, Która ju¿ czeka za progiem twej twarzy: Ta Ruda Wdowa, co w paluszkach wa¿y W garstkê wyplute, twarde DOBRE S£OWO.
Inn± mieæ bêdziesz. Nie damulkê z miasta, Co na wie¶ jedzie, dziecko do chrztu trzyma — Lecz miêdzy starca i psimi oczyma Przeciwny Bogu most, który narasta.
*
Jak¿e wzgardliwi byli¶cie oboje. Ty — dla twej dumy. Ona — ¿e na wietrze K³ad³a profile swe od li¶ci bledsze, A ty¶ je ³owi³, chroni³ w ksi±¿ki swoje.
My¶la³e¶: tutaj, miêdzy tymi strony Przetrwa jej profil jak w zegarze dusza; Przecie¿ dzi¶ wiecie, ¿e twarze zasusza Czas przesypany i d±b przewrócony.
*
Teraz j± trzeba rozbieraæ z powag±, Lub mo¿e lepiej czekaæ za jej progiem, By sama z siebie zdjê³a czas i trwogê; By nag± bêd±c, nie by³a ju¿ nag±.
Poczekaj! Ona. Tak, to tylko ona Sp³oszon± wiar± mo¿e was ocaliæ. B±d¼cie szczê¶liwi. Dobrej nocy. Aliæ Ta rzecz siê skoñczy choæ jest nieskoñczona.
Dedykacja: ¯onie
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ