
|
Błądziłem lasem twoich włosów — zioła I płacz odkryłem. I schodziłem niżej Na białe śniegi zimowego czoła, Gdzie płacz już umilkł, a był cień lichtarzy.
Potem zwiedzałem pamiątki twej twarzy, Coraz to bliżej — i coraz to bliżej Ust twoich dobrych uśpionego sioła: W nim co się zdarzy — raz tylko się zdarzy.
I wszedłem w sioło. A była pogoda Pod całym niebem twego podniebienia. Gdzieś w cichym kątku umierała młoda Wstydliwość sielska w zapachu tymianku.
Nagle wróciłem — i stałem na ganku. Patrząc jak wokół krajobraz się zmienia, Jak wschodzi pierwsza gałąź bzu w ogrodach, I gną się rzęsy pod rosą poranku.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość