
|
I
Niedopieszczona chodzi jak kot. Szyjê ociera o wszystkie framugi. Psa ca³owa³a dzisiaj tak pok±tnie, ¯e gdy wróci³a, mia³a w oczach wierno¶æ.
Potrafi rêce ogl±daæ pod ¶wiat³o, St±pa, jak gdyby £asi³a siê ziemi, Jest w jej robocie na drutach — ból, A w ob³uskaniu zaj±ca — nienawi¶æ.
Potem na chwilê idzie w pokój ciemny, Zrzuca poñczochy i rami±czko nawet, Stoi otulona samotno¶ci± swoj±, Kolana bada.
Wo³aj± za ni±, to tuli ramiona, A ¿ebrz± u niej, to zas³ania twarz, Topi± siê dla niej, to poprawia wodê
Szybko Jak r±bek Zadartej spódnicy.
II
Nieraz — mówiono o niej — o ¶wicie Lêka siê biedna przybli¿yæ do lustra, Tafla siê k³êbi, Wzbiera jak przed burz± (£agodne pazury wêdruj± w jej g³êbi).
Ona jest naga I czuje swe plecy — Dziurka od klucza nadp³ywa posêpnie, Ma usta miêkkie, Przywiera jak starzec.
Nieraz — mówiono o niej — o ¶wicie Kocha siê z szarym sztywnym prze¶cierd³em; Ono wzlatuje, Zawisa wypuk³o Na dwóch ciemnych skrzyd³ach Jak zwierzê lub rze¼ba.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ