
|
Popo³udniowe s³oñce ¶wiadkiem: na rêkach wnios³em ciê do ³ó¿ka i rozko³ysa³ siê pokój w d³ugi cudowny rejs.
Nasz pokój niespokojny, hotelowy, wczasowy... Nasz pokój — z rozkwit³± lili± po¶cieli. Nasz pokój — z³orzeczy³a¶: "nie nasz".
Teraz znów ka¿de w swoim. W zacisznej przystani. Lecz czemu a¿ tak ku dzikim wiatrom, falom siê rwie?
Patrz, jak bezpiecznie do serca ciê wnoszê, oddajê ca³± ró¿ê swych ¿y³!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ