
|
Kiedy zakwit³y lipy oszala³e od zapachu ptaki, zaczê³y siê parzyæ Spotka³em cudown± kobietê zupe³nie niezwyk³± prawdziw± Wenus z Milo! B³±dzi³em po Wenus podziwiaj±c antyczne kszta³ty
Za³opota³y skrzyd³a drozda kobieta chcia³a zas³oniæ wspania³± kolumnadê nóg przeszkodzi³em jej, obudzi³ siê we mnie barbarzyñca wst±pi³ duch zniszczenia Za¶lepiony namiêtno¶ci± wdar³em siê w Wenus obalaj±c po drodze kolumny wtedy poczu³em warkot pulsuj±cej krwi, a w g³êbi duszy zatêskni³ rytm, który jeszcze po latach niós³ siê w g³osie przy¶piewki: Czerwony pas za pasem broñ...
Odpoczywaj±c w¶ród ruin kolumnady, rozmy¶la³em o tym, ¿e barbarzyñcy nios± ze sob± zniszczenie i... siej± ziarno ¿ycia
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ