
|
Przybądź i spójrz w ten park na śmierć skazany: W uśmiechniętego wybrzeża iskrzenie. Czystych obłoków błękit niespodziany Rozjaśnia staw i barwnych ścieżek cienie.
Weź miękką szarość i żółtość głęboką Buków i brzóz. Wiatr ciepły tchnie wysoko. Jeszcze się w późnych różach tli rumieniec. Wybierz ucałuj je i uwij wieniec.
Pomnij o astrów ostatniej czerwieni I dzikiej winorośli gęstych wiciach. Wreszcie ostatki zielonego życia Wpleć lekkim ruchem w oblicze jesieni. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość