
|
Bliżej, bliżej rozkwitaj, Zjawo zmierzchu łagodna. Ślepca, który podgląda, Cięciem światła powitaj.
Oblicze twe bieleje Pod księżycem, co w nocy Zimnym kołem się toczy Wciągając w gwiazd koleje.
Słyszysz — ktoś we śnie śpiewa . Czy to do mnie wyłkały Usta twe płacz nieśmiały Spod północnego drzewa?
Ścieżka przede mną znikła W labiryncie marzenia. Z wiecznego zapóźnienia Już nas nikt nie wywikła.
Połóż mi białą dłoń Na włosach śmiercionośnie. A noc cudownie rośnie I świat zapada w toń.
O dłużej, dłużej Zostaw w mżeniu miesiąca, Twarzy oskarżająca, Kompana twej podróży. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość