
|
Ró¿, których zapach ginie, s³oñcem wysuszony, Gdzie psota nasza dzieñ niech przypomni skoñczony." Wielbiê ten gniew dziewiczy, o rozkoszy dzika ¦wiêtego ich ciê¿aru, co nagi umyka Od mej wargi w p³omieniu, niczym b³yskawicy Dr¿enie! ten przestrach s³odkiej cia³a tajemnicy: Od stóp jednej nieludzkiej do drugiej strwo¿onej Któr± naraz opuszcza niewinno¶æ, zroszonej Przez g³upie ³zy lub inny opar nie tak smutny. "Moj± zbrodni±, ¿em strachy te zdradzieckie, butny, Poskramia³ i sczochrane poca³unków kêpy, Tak mieszane przez bogów, rozrywa³ na strzêpy: Bo zaledwie zdo³a³em ukryæ ¶miech p³on±cy W rozkosznych fa³dkach jednej skrycie pilnuj±cej Paluszkiem ma³ym, aby czysta biel jej pióra, Barwi±c siê, podnieca³a ma³± siostrê, która Nie rumieni siê nawet, maleñstwo naiwne; Kiedy z ramion zw±tla³ych przez omdlenie dziwne Zdobycz ma bezlito¶nie wymyka siê zrêczna, Na mój spazm niewra¿liwa, na zawsze niewdziêczna."
Wiêc niech tam! Wnet mnie inne powiod± w swawole Warkoczem, zapl±tanym w rogi na mym czole; Wiesz, namiêtno¶ci, ¿e gdy purpur± siê plami Dojrza³y granat — pêka i brzêczy pszczo³ami, Krew nasza, rozkochana w tym, co j± przemienia, Przelewa siê na ca³y wieczny rój pragnienia. Kiedy las gra barwami z popio³u i z³ota, Listowiem obumar³ym ¶wiêty ogieñ miota: Etno! to na twym zboczu, gdy Wenus ku ziemi Po twej lawie piêtami st±pa niewinnemi, Gdy grzmi sen smutny, albo p³omieñ ga¶nie z wolna, Mam królow±! O sroga karo... Nie, lecz wolna Od s³ów dusza i cia³o nazbyt ociê¿a³e Pó¼no ulega ciszy z po³udnia upa³em: W zapomnieniu blu¼nierstwa spaæ trzeba, na skraju Odmienionego piasku lec, ku gwie¼dzie urodzajów Winnych otwar³szy usta, którym wina ma³o!
¯egnaj, stad³o; niech widzê, ¿e¶ cieniem siê sta³o. Prze³o¿y³ Ryszard Matuszewski |
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ