
|
Brak tu p³askich kamieni na palenisko. S± tylko gor±ce ziarnka. Jest sucho, sucho. Powietrze niebezpieczne. Po³udnie dzia³a dziwnie Na oko duszy, wznosz±c niespodzianie Szpaler topoli w bliskiej odleg³o¶ci, jedyny Obiekt poza zwariowan± równ± drog±, Co przypomina o ludziach i domach. Ch³odny wiatr winien mieszkaæ w¶ród tych li¶ci, A rosa na nie opadaæ cenniejsza od monet O b³êkitnej godzinie przed wschodem s³oñca. Lecz topole cofaj± siê, niedostêpne jak jutro Lub l¶ni±ca z³uda rozlanej wody Ukazuj±ca siê bardzo spragnionym. My¶lê o jaszczurkach wachluj±cych siê jêzykami W szczelinie niezwykle ma³ego cienia, O ropusze strzeg±cej kropli swego serca Pustynia jest bia³a jak oko ¶lepca I dra¿ni±ca jak sól. W±¿ i ptak Drzemi± w dawnych maskach gniewu. Omdlewamy z gor±ca jak koz³y u kominka. S³oñce gasi popió³, a tam gdzie le¿ymy Spêkane od ¿aru ¶wierszcze gromadz± siê W czarnych pancerzach i krzycz±. Ksiê¿yc za dnia ¶wieci jak smutna matka ¦wierszcze wpe³zaj± nam we w³osy, By graæ na skrzypcach przez krótk± noc. Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ