
|
¯adna mapa nie zaznacza tej ulicy, Gdzie ¶ni tych dwoje ¶pi±cych. Zgubili¶my jej ¶lad. A oni spoczywaj± pod wod± W b³êkitnym niezmiennym ¶wietle Przy otwartych oszklonych drzwiach Przys³oniêtych ¿ó³t± koronk±. Przez w±sk± szczelinê Wnika zapach wilgotnej ziemi. ¦limak pozostawia srebrny ¶lad; Ciemne zaro¶la okalaj± dom, A my ogl±damy siê wstecz.
Po¶ród p³atków bladych jak ¶mieræ I li¶ci o wyra¼nym kszta³cie Oni ¶pi±, tul±c usta do ust. Bia³a mgie³ka unosi siê w górê, Ma³e zielone nozdrza oddychaj±, ¦pi±cy przewracaj± siê we ¶nie. Wyrzuceni z ciep³ych ³ó¿ek Jeste¶my snem, który oni ¶ni±. S± poza zasiêgiem wszelkich krzywd, A my zrzucaj±c skórê zsuwamy siê W inny czas. Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ