wiersze

wierszyki

Szymon Zimorowic

Amarant

Niech siê insze w bogate stroj± z³otog³owy,

Niech skarby na siê bior±, niech bry¿uj± g³owy,

Niechaj dyjamentami palce swe okuj±,

Niech szyje zamorskimi per³ami osnuj±;

 

Fraszka szumne ubiory, fraszka i b³awaty,

Bowiem nie tak na z³oto ani pyszne szaty,

Nie tak siê zapalaj± prêdko na pieni±dze,

Jako na przyrodzon± g³adko¶æ, ludzkie ¿±dze.

 

Nie pomog± niewdziêcznej twarzy drogie sztuki,

Nie ozdobi± jej — w³osów przyprawnych peruki;

Grunt uroda: komu tej jednej niedostaje,

Nie dadz± jej bogactwa ani obyczaje.

 

Przeto milsza¶ ty u mnie, nadobna dzieweczko,

Gdy siê z prosta ubierzesz w cieniuchne giez³eczko,

Ni¿eli niepozorna panna, chocia¿ szatna;

Milsza¶ ty mi w koszuli, dziewczyno udatna.

 

Je¿eli-æ i ta ciê¿y, zrzuæ¿e j± z siebie,

I bez niej, ma pociecho, przyjmê ja ciebie.


sitemap