wiersze

wierszyki

Szymon Zimorowic

Druzylla

Tobie, jedyny serca mego panie,

Wszystko oddajê dusze mej kochanie,

Przy tym cokolwiek chêci w sobie czujê,

Tobie samemu [ca³kiem] ofiarujê.

 

Wprawdzieæ d³ugom siê na to rozmy¶la³a,

Bym ciê pamiêtnym znacznym darowa³a,

Ale nie mog³am dro¿szego nad siebie

Znale¼æ klejnotu, namilszy, dla ciebie.

 

Nie dziwuj¿e siê, ¿em tobie bez sromu

Wszystek wyda³a dostatek mój z domu;

Je¶li popad³am przez to jak± winê,

Ty¶ mi powodem, ty¶ mi da³ przyczynê.

 

Bowiem gdy¶ na mnie oczy twe obraca³,

Wstyd miê skrzyd³ami natychmiast otacza³;

Lubo¶ miê wita³, lubo¶ mi siê k³ania³,

Wstyd miê przed tob± panieñski zas³ania³.

 

Zawsze te¿ Amor twój ode mnie stroni³,

Póki miê przed nim wstyd wrodzony broni³;

Nied³ugo jednak, jako¶ mu doradzi³,

Twój siê Kupido z moim wstydem zwadzi³.

 

Porwie siê Amor do zwyczajnej broni,

Wstyd siê puklerzem rumianym zas³oni;

Lecz gdy ten z ³uku bez przystanku szyje,

A ten z boja¼ni za tarcz± siê kryje.

 

W serce mi z twarzy mój wstyd przelêkniony

Uciek³, Kupido za nim zaj±trzony

Wpadszy, tam¿e go bezbronnego po¿y³,

Sam w sercu sobie gospodê za³o¿y³.

 

Od tego czasu zgo³a sama swoj±

Nie jestem ani chcê byæ, tylko twoj±:

A tak u ciebie abo s³u¿ebnic±,

Abo niechaj ju¿ bêdê niewolnic±.


sitemap