
|
Czemu narzekaj± smutno moje strony? Czemu ¿a³obliwie kwili flet pieszczony? Dla ciebie, nadobna Halino, Dla ciebie, kochana dziewczyno!
Miasto lubych pie¶ni, miasto s³odkiej lutnie, Muszê ciê¿ko wzdychaæ, lamentuj±c smutnie; Nie masz ciê, nadobna Halino, Nie masz ciê, kochana dziewczyno!
Kêdy teraz oczy powabne s± twoje, Z których mi³o¶æ co dzieñ wypuszcza³a roje? Nie masz ciê, nadobna Halino, Nie masz ciê, kochana dziewczyno!
Ju¿¿e to zagas³y ust twych ognie ¿ywe, Któremi¶ pali³a serca natarczywe? Nie masz ciê, nadobna Halino, Nie masz ciê, kochana dziewczyno!
Daremnie siê ten ¶wiat w ludziach coraz m³odzi, Bo takiej Haliny drugiej nie urodzi; Nie masz ciê, nadobna Halino, Nie masz ciê, kochana dziewczyno!
Pró¿no mój ogródek fijo³kipachni±ce, Pró¿no mój ró¿aniec rozwija swep±cze; Nie masz ciê, nadobna Halino, Nie masz ciê, kochana dziewczyno!
Gdyby miê Kupido odzia³ swemi pióry, ¯ebym móg³ polecieæ przez lasy,przez góry! Do ciebie, nadobna Halino, Do ciebie, kochana dziewczyno!
Namniej bym siê nie ba³ skrzyd³ami po¶pieszyæ, Abym móg³ raz oczy tob± me pocieszyæ; Kêdy¶ jest, nadobna Halino? Kêdy¶ jest, kochana dziewczyno?
Lecz pró¿no ciê moje szukaj± powieki, Której nie obacz± pod s³oñcem na wieki. Dobranoc, nadobna Halino, Dobranoc, kochana dziewczyno!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ