wiersze

wierszyki

Szymon Zimorowic

Pomozja

Do ciebie ja przez morze ³ez mych nie przebêdê,

Choæ w okrêt z strza³ serdecznych zbudowany wsiêdê,

Choæ Kupido na ¿agle da mi skrzyd³a swoje,

Chocia¿ Wenus sztyrowaæ bêdzie nawê moje —

Bo wiatr mego wzdychania tak poburzy³ wody

I ¿al mój nag³y tak¿e wzbudzi³ niepogody,

¯e ni¿eli na drug± nadziei mej stronê

Przyjadê, we ³zach w³asnych, nieszczêsna, utonê.

 

Przeto ratuj, mo¿esz-li, podaj obietnicê,

Daj s³owo, którego siê, ton±ca, uchwycê;

A je¿eli w tej toni teskliwej zaginê,

Ka¿ napisaæ na grobie, ¿e przez tw± przyczynê.


sitemap