
|
Cicerina
Widzia³am ciê z okieneczka, kiedy¶ przechodzi³. Rozumia³am, ¿e¶ siê ze mn± obaczyæ godzi³. Ale¶ ty pokoje I mieszkanie moje Prêdkim min±³ skokiem, A na miê, nêdznicê, Twoj± niewolnicê, Ani¶ rzuci³ okiem.
¯al miê przej±³ nies³ychany, gdym to ujrza³a. Bóg strzeg³, martw± zaraz w oknie ¿em nie zosta³a, Lecz to niebaczeniu Abo te¿ niechceniu Twemu przyczyta³am; A wieczornej chwile, Tusz±c sobie mile, Tylko wygl±da³am.
Przyszed³ wieczór, mrok mnie nocny w okienku zasta³; Trwa³am przecie, dok±d ksiê¿yc pe³ny nie nasta³. A ciebie nie by³o, Ani ciê zoczy³o Oko moje smutne. Ani¶ listkiem cisn±³ Ani¶ s³ówka pisn±³, O serce okrutne!
Kêdy teraz twe us³ugi, kêdy uk³ony? Kêdy lutni s³odkobrzmi±cej g³os upieszczony? Który bez przestanku Z zmierzchem do poranku S³yszeæe¶ mi dawa³? Przy nim winszowania I ciche wzdychania Lekuchno¶ podawa³.
Nie masz teraz dawnych zabaw, nie s³ychaæ pienia, Pe³ne serce têsknic, uszy pe³ne milczenia. Gdzie zwyczajne ¶miechy? Gdzie dawne uciechy? Niebaczny cz³owiecze! Nie wiesz, ¿e pogoda I godzina m³oda Prêdziuchno uciecze.
Przeto, ¿e¶ mi nie winszowa³ szczê¶liwej nocy, Nie uzna³y snu mi³ego biedne me oczy. Tak¿e ty wzajemnie £askawej przeze mnie Nocy nie zakusisz, Lecz przykre niespania I czêste wzdychania Co noc cierpieæ musisz.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ