
|
Na zewn±trz noc. Gorej± gwiazdy, ¿andarmów ostry krzyk w ciemno¶ci, aeroplanów twardy warkot i dziki tupot, jêczy bruk deptanych ulic, p³on± stepy i jak potopu gniewn± fal± pulsuje noc zwyciêzców krzykiem: to wiek, nasz wiek, przeklêty wiek rzuca wezwanie przysz³ym wiekom... A przecie¿ tylko to ocali nasz czas od zguby i od zemsty przysz³ych dni grozy i rachunku i tylko to na brzeg wyrzuci, jak szczep brzemienny winn± ga³±¼, morze dni naszych: proste s³owa, ¿e odnalaz³em ciebie. Cz³owiek, który nadejdzie po nas, pie¶ni zapomni naszych, znienawidzi wo³añ i skarg helotów, ale gdy wyjdziesz mu naprzeciw ty, jak gdyby inna, lecz tak samo dziwna wobec gwiazd obronnym gestem i powie: odnalaz³em ciebie... I moim s³owem bêdzie mówi³, moj± mi³o¶ci± bêdzie kocha³...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ