
|
Nie zatrzymamy siê, a¿ tej nocy nie przep³yniemy milcz±c rêka przy rêce, przy twarzy twarz, by ko³ysa³a nico¶æ. I bêd± z nami ¶wiaty sz³y, o których wiemy z ksi±¿ek, co najmniej dwa, a mo¿e trzy: powietrze, ziemskie, morskie. Nie zatrzymamy siê ju¿, a nieba cienki szczebiot bêdzie nam inn± ziemi± rós³ z ksiê¿yca, co jak ¿ebro. i wst±pi tam nasz lekki cieñ i wówczas blask wygas³y nizinnej naszej gwiazdy — ci serdecznym wska¿ê palcem.
Zobaczysz krwitej ³uny ¼d¼b³o, co w okno nasze patrzy, wynios³y dym, zwêglony dom i smutne nasze miasto. I zawiruje kr±g³y stó³ i ¶wieca wst±pi w ciemno¶æ, przy której ciosem zgrzebny rym i kocham ciê na przemian.
Nie zatrzymamy siê wiêc tej nocy w milczeniu p³yn±c, gdy wszystko sen, jeste¶my snem bez cia³a i bez imion. Lecz gdy kogutów tkliwy g³os doleci nas ju¿ siwy — przy twarzy twarz, przy d³oni d³oñ wrócimy, wrócimy.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ