
|
We¼ mnie jak papier do rêki, pognê siê, zemnê, po³amiê, bêdê podatny i miêkki cichymi szeptaæ s³owami.
Podnie¶ mnie szarym kamieniem, zwyczajnym, le¿±cym w rzece, a ja ci d³oñ zarumieniê, rubinem w palcach za¶wiecê.
Zerwij mnie zielskiem ze wzgórza, a ja ci jak aksamitna i bardzo czerwona ró¿a trysnê, zdumiejê, zakwitnê.
Dogoñ mnie — chmurê gradow±, jednym mnie dotknij westchnieniem, a ja siê nad twoj± g³ow± w majowy deszczyk zamieniê.
Wyzwij mnie — piorun w ruchu, zygzak niebieskiej muzyki, a ja ci brzêknê przy uchu i w oczach mignê ¶wietlikiem.
Duszno¶ci bole¶nie miêkka, przyt³aczaj ¶ci¶lej i szerzej, oto w tych miêkkich rêkach jak pszczo³a bez ¿±d³a le¿ê.
A za¶ ty, któr± te s³owa w moc tak± nade mn± stroj±, powiedz mi — kto ciê mi³owa³ — mi³o¶ci± moj±?...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ