wiersze

wierszyki

Tadeusz Kijonka

Ten, co pomiêdzy nami

Ten pr±d pomiêdzy nami, ten, co roz¿arza oczy,

Który nas naprowadza i napina skórê

Na dotyk przeczuwany w ciemno¶ciach, ten pr±d

Iskrz±cy siê w twym g³osie, gdy dzwonisz z daleka,

Tak ¿e oddech omiata twarz jak mro¼ny wiatr

Rozpalonej ¶nie¿ycy albo ¿agiew pla¿y

W bia³ych eksplozjach s³oñca, kiedy piaski p³on±,

Gdy najdalsi od ludzi, nie s³ysz±cy morza,

Bo og³uszeni têtnem, o¶lepli, niepomni,

Str±ceni wewn±trz ³uny, wydani, by zgorzeæ

Na oczach w ¶rodku miasta, bezbronni, nieczuli

Na ból, choæ zêby spieka niepojêty skurcz,

Póki nas nie spopieli, nie porzuci odp³yw,

Nie uciszy wodospad mdlej±cy w ciemno¶ciach

I nim ¶mieræ nas poch³onie, zanim zmartwychwstali

Osobno powracamy do siebie z daleka

W takiej ciszy, ¿e s³ychaæ, jak upada w³os,

Wysycha kropla potu, tlen odrasta w p³ucach,

A oczy odnajduj± siê w ¶wietle — dopóki

Ten pr±d pomiêdzy nami, nie potrzeba s³ów.


sitemap

Clicky Web Analytics