
|
Pamięci Bruno Schulza
Nie twoje miękkie włosy, nie twoje twarde piersi. I nie głodne i godne oczy, nie twoje syte i zżyte biodra. Nawet nie ciemne światło u dołu brzucha, u szczytu nóg. Także nie chwila odpinania stanika, nie moment wkładania majtek. Również nie pełne stoły i puste zlewy. Nie twoje chudnące plecy, nie twoje tyjące szafy — ja w tobie mogę kochać to, czego jeszcze nie kochałem.
Nie tylko lokatorem twego ciała jestem, ale czułości i rozwiązłości, wyrafinowania i wstydu, odmowy i zgody. Chcę ciebie zawsze więcej i mniej.
Nawet
lubię, kiedy kobita robi to sama, bo w niej zdaje się zbiegać K — o — smos i h — o — ryzont, wijąc sobie, w tobie
: gniazd o
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość