
|
Chciałbym przy pani ...uchnie Być takim skromnym amantem, Co go się puszcza przez kuchnię, Zanim się puści go kantem.
Ot, cichym pragnieniem mojem, (Nie dla pieniężnych korzyści) To być w jej domku lift-boyem Lub drabem, co schody czyści.
Sprzątałbym z wielkim hałasem, Wstawał ze wszystkich najraniej, By się w nagrodę choć czasem Przytulić do jaśnie pani.
Obmywszy z kurzów me ciało, Jak można najidealniej, Pukałbym potem nieśmiało Do jej bieluchnej sypialni.
Z emocji leciutko dyszę, (Zwyczajnie, osoba w wieku) Aż szept najdroższy usłyszę: "No, właźcież prędzej, człowieku!"
Z szacunku słowa nie gadam, Liberię szybko zdejmuję, Kładę się w łóżko i: "Madame est servie", głośno melduję...
Powiedz, mój stróżu-aniele, Czy to zuchwalstwem zbyt dużem Marzyć, choć czasem, w niedzielę, Szczęście anioła ze stróżem?...
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość