
|
Nie masz nic milszego ponad Ciągnący żeński pensjonat.
Sunie sznurkiem przez plantacje, W ciszy, zwolna, uroczyście — Zielono, pachną akacje, Słońce gzi się poprzez liście — —
Ciągnie podwójny sznureczek Takich przemiłych owieczek.
Cieplutko, wiosna, południe, Ławeczka, próżniactwo boskie,
Myśli rozigrane cudnie W jakieś koziołki szelmowskie — —
Idą: duża, mniejsza, mała, Kobiecości gama cała.
Ptaszek ćwierka gdzieś tam z góry Swoich liryk "pierwszą serię", Zapoznanych serc tortury I celibatu mizerie — —
Pod kapotką granatową Rysuje się to i owo.
"W rytm melodii jakiejś sennej Kołyszą się stare drzewa, Płynie falą dech wiosenny, W sercu puka coś, coś śpiewa — —"
Ta mała mogłaby troszkę Obciągnąć sobie pończoszkę...
Jakiś czar nie znany jeszcze, Jakieś czucia wiotkie, śliczne — Jakieś dziwne w piersiach dreszcze, Pan i pani-teistyczne — —
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Czy to nie znaczy przypadkiem, Że czas mi już zostać dziadkiem?...
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość