
|
Pod wiatrem po³udniowym Ptaki i kwiaty ruszaj± Na pó³noc w jednym strumieniu. Ostre gwiazdy ko³ysz± siê wko³o. Wychodz± krok poza wiatr I oto jestem tam — Dziwny i pe³en mi³o¶ci.
M±dro¶æ, gdzie j± odnale¼æ? U¶ciskiem objêci, wierz±. Cokolwiek by³o, jest jeszcze, Mówi pie¶ñ przywi±zana do pnia. Ni¿ej, na ziemi paprotnej, W rzecznym powietrzu, swobodny, Idê z moj± mi³o¶ci±.
Jaka to pora serca? Ceniê, Dbam o wszystko, co mam I mia³em z doczesno¶ci. Ja ju¿ nie jestem m³ody, Ale m³ode s± wiatry i wody. Co odpada, odpadnie. Wszystko prowadzi mnie w mi³o¶æ. . . . . . . . . . . . . . . Ca³ujê ruchliwe jej usta, Jej smag³±, weso³± skórê, Ona ³amie wpó³ mój oddech, Bawi siê niby zwierzê, A ja tañczê doko³a, Rozkochany, g³upi mê¿czyzna, I widzê, i cierpiê siebie W innej istocie, nareszcie. Prze³o¿y³a Ludmi³a Marjañska
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ